Wszystkie inne argumenty nie zadziałały, przekonywanie, że potrzebujemy wdrożenia DSA, żeby móc ograniczyć szkody powodowane przez platformy odbiły się od "argumentu" o cenzurze.
Nie możemy po prostu czekać.
PS Szantaż emocjonalny? Odwołujemy się do publicznej działalności Pierwszej Damy.
