choćby dlatego, że jak jakaś osoba podróżuje po EU i ma partnerów/partnerki seksualne w różnych krajach członkowskich, to żeby się nie musiała zastanawiać, co jest a co nie jest gwałtem w danym kraju.
Zwłaszcza, jak się coś niedobrego stanie. Osoba z kraju A zgwałcona w kraju B nie powinna musieć kminić, czy coś, co wie, że się kwalifikuje jako gwałt w A jest tak samo traktowane w B. Ma wystarczająco dużo na głowie.