po pierwsze, pokazałem istniejący już w polskim prawie machanizm, gdzie nie-sąd podejmuje decyzję, ale istnieje możliwość jej zaskarżenia – i wstrzymania tej decyzji do czasu rozpatrzenia przez sąd.
Rozumiem, że ci to wstrzymanie-do-czasu-wydania-decyzji-przez-sąd nie za bardzo pasuje do narracji, więc postanowiłeś je kompletnie zignorować.
Tak też można, ale ja nie mam czasu na dyskutowanie z kimś, kto z takich sztuczek korzysta.
wolnyjez (npub1p09…0t62) Panoptykon (npub1yct…n02a)
