nprofile1qy2hwumn8ghj7un9d3shjtnyd968gmewwp6kyqpqd0sw42vewuqgs9rxyp6huvprnrld9kxgnxq8kjk7u3eqh9hnnx9slhkeve (nprofile…keve) Nie zgadzam się fundamentalnie. Oni muszą się rozliczyć ze swoją historią. Przerażają mnie Ukraińcy, którzy w dyskusjach na sieci mówią, że w sumie to Polacy sobie zasłużyli na wymordowanie, bo byli kolonizatorami. Masakry były okej, bo przed wojną zamykano ukraińskie szkoły.
To jest właśnie ten mental, który doprowadził w przeszłości do tragedii i który jest efektem gloryfikacji UPA.
U nas jednak się mówiło o rewindykacji świątyń, o akcji Wisła, o polonizacji. O odwetowych akcjach AK czytałem dawno temu.
Ale nie można mówić o znaku równości między brutalnymi pacyfikacjami, a bestialskimi mordami.
Jestem za wybaczeniem i pojednaniem, jestem za pomocą Ukrainie i chciałbym, by łączyły nas przyjazne stosunki - z bogatą, demokratyczną, silną i niepodległą Ukrainą. Ale chcę też takiego minimum - by zmierzyli się z trudnymi kartami swojej historii i by przestali usprawiedliwiać wyrzynanie całych wsi tym, że "a po co Polacy przyjechali na ukraińską ziemię".