Może i ostro, ale chyba słusznie. Bo wiesz, teraz zaczniemy od stron internetowych, a zaraz skończymy na tym, że bez potwierdzenia czegoś tam przez rząd tym samym sposobem nie będziesz uznawany za pelnoprawnego obywatela w lepszym przypadku, a człowieka w gorszym.
Dostęp do świadczeń medycznych uzależniony od potwierdzenia przez R. Zatrzymanie na demonstracji do czasu potwierdzenia tożsamości. A telefon wziął się i rozbił, co za pech.